Strona 153 z 222
Re: 16.2: Wywiad z wampirem
: ndz lis 10, 2019 5:50 pm
autor: Akayla
Złote Imperium
- Dziękuję, Najjaśniejsza Pani. Choć obawiam się że mało kto dostrzeże jego walory, nie kiedy wewnątrz jest ktoś tak oszałamiająco piękny jak ty. Doprawdy, plotki nie oddają sprawiedliwości twojej urodzie, Najjaśniejsza Pani - odbił piłeczkę, uśmiechając się słonecznie. - Jeśli pozwolicie, wskażę wam miejsca - dodał.
Re: 16.2: Wywiad z wampirem
: ndz lis 10, 2019 5:57 pm
autor: Cerro
Złote Imperium
Dana nie miała nic przeciwko, głównie ponieważ pokryła się od stóp do głów rumieńcem. Berg całkiem wyraźnie zarobił sobie jej zauroczone spojrzenie, przynajmniej na jakiś czas.
Dopiero siadali, kiedy to sali wmaszerowali Nieśmiertelni, potem Isaku w swoich nowych czerniach, wreszcie z Fabianą, a dalej jeszcze trochę Nieśmiertelnych.
- Chłopie, radzisz sobie lepiej niż ja w tych grach o tron - rzucił Isaku na powitanie, ściskając po żołniersku Berga.
Re: 16.2: Wywiad z wampirem
: ndz lis 10, 2019 6:03 pm
autor: Akayla
Złote Imperium
Berg roześmiał się rubasznie.
- Za to ty jesteś niezrównanym mistrzem na innych polach - zapewnił go pogodnie. - Przedstawisz mnie swojej uroczej małżonce?
Re: 16.2: Wywiad z wampirem
: ndz lis 10, 2019 6:10 pm
autor: Cerro
Złote Imperium
- Oczywiście. Wasza Wysokość, poznaj Fabianę. Fabia, to jest Berg, król Meselerinu. Z tego co widzę, chwilowo szczęśliwie niezamężny - dodał Isaku i mrugnął pogodnie do Berga.
Re: 16.2: Wywiad z wampirem
: ndz lis 10, 2019 6:15 pm
autor: Akayla
Złote Imperium
Berg wyszczerzył się i ucałował dłoń Fabiany.
- Miło mi cię poznać, pani.
- I nawzajem, Wasza Wysokość - zapewniła grzecznie Fabia.
- Jeszcze zobaczymy, jak długo potrwa moje szczęście - dodał z rozbawieniem do Isaku, prowadząc ich w kierunku stołów. Po drodze skinął dłonią na muzyków, którzy natychmiast podnieśli instrumenty i zaczęli grać jakąś przyjemną melodię. - Elfy już zdążyły przysłać mi list.
Re: 16.2: Wywiad z wampirem
: ndz lis 10, 2019 6:16 pm
autor: Cerro
Złote Imperium
- Elfy? Znowu? - spytał Isaku z niedowierzaniem. - Spodobałeś im się. Ale zaryzykuję stwierdzenie, że teraz masz więcej do powiedzenia w temacie.
Re: 16.2: Wywiad z wampirem
: ndz lis 10, 2019 6:23 pm
autor: Akayla
Złote Imperium
- Och, to nie ja się im spodobałem. Te wiedźmy trzymały Meselerin pod butem przez ostatnich kilkadziesiąt lat i nieszczególnie chcą puścić - wyjaśnił mu Berg. - Jeszcze zobaczę, co zrobię w tej sprawie.
Wskazał Isaku i Fabii miejsca tuż przy Elrze i Danie, i usiadł sobie obok, żeby mogli kontynuować rozmowę. Zwłaszcza że chwilowo na salę wchodzili tylko jego właśni dworzanie i możni, których mógł przywitać zarządca.
Re: 16.2: Wywiad z wampirem
: ndz lis 10, 2019 6:24 pm
autor: Cerro
Złote Imperium
- Wiedźmy, hm? - powtórzył z zainteresowaniem Isaku, kiedy już skinął głową Elrze. - Powinieneś poślubić jakąś.
- Przestań. - Dana trzepnęła go w ramię, kiedy skończyła już ściskać się szczebiotliwie z Fabią.
- Wiesz, że jestem delegatem specjalisty we wczesnych mariażach - odciął się jej beztrosko Isaku.
Re: 16.2: Wywiad z wampirem
: ndz lis 10, 2019 6:30 pm
autor: Akayla
Złote Imperium
- Wszystko jest w porządku, Najjaśniejsza Pani - zapewnił Danę. - Chociaż "Najpiękniejsza" pasowałoby lepiej - przyznał. - Och, jedną mam za sobą - zapewnił Isaku. - Wybacz, nie chcę być rasistą, niemniej po tym co przeszedłem z tą kobietą trudno mi mówić o wysokich elfkach z szacunkiem. Za to panie z Międzygórza wydają się być w porządku - przyznał pogodnie.
Re: 16.2: Wywiad z wampirem
: ndz lis 10, 2019 6:58 pm
autor: Cerro
Meselerin
Isaku zachichotał.
- Nie spiesz się - powiedział. - Po tym co przeszedłeś... - Pokręcił głową z niesmakiem.
Drzwi znowu się otwarły i na salę wszedł premier z Archipelagu z jakąś kobietą, zapewne żoną, równie niską i okrągłą jak on. Oboje byli ubrani w swoje najelegantsze ubrania, prosto skrojone i kolorowe, jak to stroje z Archipelagu, i oczywiście wyglądające bardzo nędznie w porównaniu ze strojami wszystkich innych.
Za premierem wszedł Neatan. Jego płaszcz miał kolor morza, z wysokim kołnierzem stojącym na mosiężnym stelażu, pasującym misternym wzorem i materiałem do bransolet zapiętych na ramionach oraz spiczastym, nieprzyjemnie złowieszczym diademie. Reszta jego stroju była luźna, ciemnoszara, w czarne włosy falowały jakby unosiły się w wodzie. Wydawał się już teraz znudzony na śmierć. Towarzyszyły mu trzy wielkie pająki, tuptające za nim.
No i Cicha.
I jakaś wysoka kobieta z długimi, jasnoblond włosami i wielkimi, bardzo niebieskimi oczami. Jej strój, jak i ubranie Cichej, był również morski, a stanowiła ją pozbawiona rękawów sukienka, według nieformalnej mody wiele miesięcy wcześniej wprowadzonej przez Danę ze spódnicą ledwo sięgającą kolan, a do tego wysokie, miękkie buty i delikatna narzutka na ramiona - zupełnie jakby ktoś z taką burzą włosów potrzebował innego okrycia.