Meselerin
- Nie czuję się źle traktowana - zapewniła Cicha polubownie. - Wręcz przeciwnie, lubię u ciebie pracować.
- Poznałeś kiedyś Saorina? - zapytał Syrus Jona, skoro Cicha chwilowo była zajęta.
- Co on ci wtedy nagadał? - zapytał Elra, aż trochę zdziwiony kalibrem oskarżenia.
Berg delikatnie ujął podaną mu dłoń i pomógł Danie wstać. Chwilę później byli już na parkiecie i płynęli gładko we w gruncie rzeczy dość leniwym tańcu.
16.2: Wywiad z wampirem
- Cerro
- Takeshi
Re: 16.2: Wywiad z wampirem
Meselerin
- TEGO Saorina? - zachwycił się Jon. - Nie... Znaczy kiedyś. Znaczy z daleka.
- Nie denerwuj mnie nawet - burknął Neatan. - "Stwierdzono nieprawidłowości" i mam kontrolę za kontrolą, pytającą o takie drobiazgi jak "czy zmuszam Cichą do całodobowej pracy" albo czy ją wykorzystuję. Czysta przyjemność. W dodatku ci wszyscy kontrolerzy węszą przy Pajęczynie. Tracę na to mnóstwo czasu, zwłaszcza że postanowiłem zawczasu zaskarżyć "ustawę o Czarnoksiężniku" jako łamiącą prawa człowieka, zanim ZNOWU ją zastosują.
- A jednak ciągle chcesz tam tkwić - wytknęła mu Dana.
- Nie odpuszczę Archipelagu. Nie zaczynaj, pani.
- Nie wnikam, to nie pierwsza toksyczna relacja, w której tkwisz, prawda?
Neatan przywalił jej w odpowiedzi tak mocno, że Berg miał okazję złapać mdlejącą na parkiecie królową Imperium - ku zwykłemu w takich razach zachwytowi gapiów. Potem wstał.
-Idziemy - rzucił do Cichej i Vesny, naqet nie oglądając się na zamieszanie.
- TEGO Saorina? - zachwycił się Jon. - Nie... Znaczy kiedyś. Znaczy z daleka.
- Nie denerwuj mnie nawet - burknął Neatan. - "Stwierdzono nieprawidłowości" i mam kontrolę za kontrolą, pytającą o takie drobiazgi jak "czy zmuszam Cichą do całodobowej pracy" albo czy ją wykorzystuję. Czysta przyjemność. W dodatku ci wszyscy kontrolerzy węszą przy Pajęczynie. Tracę na to mnóstwo czasu, zwłaszcza że postanowiłem zawczasu zaskarżyć "ustawę o Czarnoksiężniku" jako łamiącą prawa człowieka, zanim ZNOWU ją zastosują.
- A jednak ciągle chcesz tam tkwić - wytknęła mu Dana.
- Nie odpuszczę Archipelagu. Nie zaczynaj, pani.
- Nie wnikam, to nie pierwsza toksyczna relacja, w której tkwisz, prawda?
Neatan przywalił jej w odpowiedzi tak mocno, że Berg miał okazję złapać mdlejącą na parkiecie królową Imperium - ku zwykłemu w takich razach zachwytowi gapiów. Potem wstał.
-Idziemy - rzucił do Cichej i Vesny, naqet nie oglądając się na zamieszanie.
- Akayla
- Kruk
Re: 16.2: Wywiad z wampirem
Meselerin
Skonsternowani muzycy przestali grać. Cicha wstała, grzecznie ukłoniła się towarzystwu na pożegnanie i podreptała za nim. Elra natomiast poszedł na parkiet, pomóc Bergowi ocucić swoją żonę.
Syrus obejrzał się na zamieszanie, domyślił się z grubsza, co się wydarzyło, i skupił się z powrotem na Jonie.
- Mhm. Właśnie tego - potaknął z rozbawieniem. - Przedstawić ci go? Myślę, że byście się polubili.
Skonsternowani muzycy przestali grać. Cicha wstała, grzecznie ukłoniła się towarzystwu na pożegnanie i podreptała za nim. Elra natomiast poszedł na parkiet, pomóc Bergowi ocucić swoją żonę.
Syrus obejrzał się na zamieszanie, domyślił się z grubsza, co się wydarzyło, i skupił się z powrotem na Jonie.
- Mhm. Właśnie tego - potaknął z rozbawieniem. - Przedstawić ci go? Myślę, że byście się polubili.
- Cerro
- Takeshi
Re: 16.2: Wywiad z wampirem
Meselerin
Jon chwilę patrzył na parkiet.
- Bardzo chętnie - zapewnił. - Ty nie idziesz? - wypalił do Vesny.
- Nie. Za fajnie tu jest - wyjaśniła.
- Zatańczysz ze mną następny taniec?
Vesna oszacowała go spojrzeniem.
- Dobrze - powiedziała.
Dana ocknęła się wreszcie, zamrugała i uniosła ręce, żeby lekko ucisnąć skronie, w których aż jej łupało.
- Przepraszam - powiedziała ochryple, siadając ostrożnie i trzymając się meselerińskiego króla dla równowagi.
Jon chwilę patrzył na parkiet.
- Bardzo chętnie - zapewnił. - Ty nie idziesz? - wypalił do Vesny.
- Nie. Za fajnie tu jest - wyjaśniła.
- Zatańczysz ze mną następny taniec?
Vesna oszacowała go spojrzeniem.
- Dobrze - powiedziała.
Dana ocknęła się wreszcie, zamrugała i uniosła ręce, żeby lekko ucisnąć skronie, w których aż jej łupało.
- Przepraszam - powiedziała ochryple, siadając ostrożnie i trzymając się meselerińskiego króla dla równowagi.
- Akayla
- Kruk
Re: 16.2: Wywiad z wampirem
Meselerin
- Ależ nie masz za co, pani - zapewnił Berg, podkładając rękę pod jej plecy, żeby ją podtrzymać. - Czy pragniesz odetchnąć świeżym powietrzem?
- Byłaś dla niego troszkę za ostra - stwierdził Elra. - Nawet jeśli to prawda.
- Ależ nie masz za co, pani - zapewnił Berg, podkładając rękę pod jej plecy, żeby ją podtrzymać. - Czy pragniesz odetchnąć świeżym powietrzem?
- Byłaś dla niego troszkę za ostra - stwierdził Elra. - Nawet jeśli to prawda.
- Cerro
- Takeshi
Re: 16.2: Wywiad z wampirem
Meselerin
- Dziękuję... Tak, dobrze mi to zrobi - zapewniła Dana.
- Zauważyłam. Porozmawiam z nim po balu. Przynajmniej spróbuję.
- Dziękuję... Tak, dobrze mi to zrobi - zapewniła Dana.
- Zauważyłam. Porozmawiam z nim po balu. Przynajmniej spróbuję.
- Akayla
- Kruk
Re: 16.2: Wywiad z wampirem
Meselerin
Elra ujął ją za rękę i obaj z Bergiem pomogli jej wstać. Król poprowadził ich do wyjścia na obszerny balkon sali balowej. Za ich plecami muzycy wznowili grę, a tłum powoli wrócił do tańca.
- Jeśli czegoś ci potrzeba, Najjaśniejsza Pani, powiedz, proszę - dodał Berg, kiedy stanęli już przy poręczy balkonu.
- Może Cicha chociaż trochę go uspokoi do tego czasu - westchnął Elra. - Dawno nie widziałem go tak wściekłego.
Elra ujął ją za rękę i obaj z Bergiem pomogli jej wstać. Król poprowadził ich do wyjścia na obszerny balkon sali balowej. Za ich plecami muzycy wznowili grę, a tłum powoli wrócił do tańca.
- Jeśli czegoś ci potrzeba, Najjaśniejsza Pani, powiedz, proszę - dodał Berg, kiedy stanęli już przy poręczy balkonu.
- Może Cicha chociaż trochę go uspokoi do tego czasu - westchnął Elra. - Dawno nie widziałem go tak wściekłego.
- Cerro
- Takeshi
Re: 16.2: Wywiad z wampirem
Meselerin
- Oczywiście, Wasza Wysokość - powiedziała Dana. - Bardzo ci dziękuję za troskę. Mam nadzieję, że jeszcze dziś nadrobimy ten stracony taniec - zapewniła z uśmiechem, a kiedy Berg poszedł, oparła się o barierkę i ukryła twarz w dłoniach. - Obawiam się, że mogłam to załatwić na dobre - jęknęła.
Vesna oderwała się od stołu, kiedy Berg wszedł na salę.
- Czarnoksiężnik kazał przekazać, że niezwykle mu przykro, ale niecierpiące zwłoki sprawy wezwały go na Archipelag - skłamała gładko. - Prosi cię o wybaczenie, Wasza Wysokość.
A potem beztrosko ruszyła, zgarnąć od stołu Jona, bo przecież obiecał jej taniec.
*
Archipelag
Cicha nie miała szansy uspokoić Neatana, choćby chciała, bo w zigguracie czekali na nich urzędnicy z podkładkami i obstawą. Przewodząca im kobieta uśmiechnęła się miło.
- Miejmy to za sobą - warknął Neatan, machnięciem ręki odsyłając Cichą.
- Nie, nie - powiedziała kobieta, z uśmiechem przyklejonym do twarzy. - To z panią Cichą chcemy porozmawiać.
- Tym lepiej - zapewnił Neatan i wszedł w portal, żeby się przenieść do najbardziej prywatnej i najmroczniejszej części zigguratu, zanim wpadnie jeszcze na kogoś.
- Oczywiście, Wasza Wysokość - powiedziała Dana. - Bardzo ci dziękuję za troskę. Mam nadzieję, że jeszcze dziś nadrobimy ten stracony taniec - zapewniła z uśmiechem, a kiedy Berg poszedł, oparła się o barierkę i ukryła twarz w dłoniach. - Obawiam się, że mogłam to załatwić na dobre - jęknęła.
Vesna oderwała się od stołu, kiedy Berg wszedł na salę.
- Czarnoksiężnik kazał przekazać, że niezwykle mu przykro, ale niecierpiące zwłoki sprawy wezwały go na Archipelag - skłamała gładko. - Prosi cię o wybaczenie, Wasza Wysokość.
A potem beztrosko ruszyła, zgarnąć od stołu Jona, bo przecież obiecał jej taniec.
*
Archipelag
Cicha nie miała szansy uspokoić Neatana, choćby chciała, bo w zigguracie czekali na nich urzędnicy z podkładkami i obstawą. Przewodząca im kobieta uśmiechnęła się miło.
- Miejmy to za sobą - warknął Neatan, machnięciem ręki odsyłając Cichą.
- Nie, nie - powiedziała kobieta, z uśmiechem przyklejonym do twarzy. - To z panią Cichą chcemy porozmawiać.
- Tym lepiej - zapewnił Neatan i wszedł w portal, żeby się przenieść do najbardziej prywatnej i najmroczniejszej części zigguratu, zanim wpadnie jeszcze na kogoś.
- Akayla
- Kruk
Re: 16.2: Wywiad z wampirem
Meselerin
Elra skrzywił się.
- Chciałem tylko wiedzieć co się dzieje i zapytać czy możemy mu pomóc - mruknął cierpko i westchnął. - Co by się nie stało, jakoś sobie poradzimy - zapewnił ją. Albo może bardziej siebie, bo nawet jeśli sprzedałby duszę Pradawnym, wiedział aż za dobrze że nie zastąpią mu oni wszechstronnych możliwości Neatana.
*
Berg spojrzał za nią, przebiegł spojrzeniem po wyraźnie trochę spłoszonej Fabianie, wreszcie usiadł i wrócił do neutralnej pogawędki z premierem.
*
Archipelag
Cicha miała ochotę uciec i schować się pod jakimś krzakiem. Po pierwsze, było jej przykro, że opuścili salę w taki sposób i że Neatan się zezłościł. Po drugie, ona też miała już serdecznie dość wszystkich tych kontroli.
Na razie jednak zdusiła to wszystko w sobie i odpowiedziała urzędniczce uprzejmym uśmiechem.
- W czym mogę pani pomóc?
Elra skrzywił się.
- Chciałem tylko wiedzieć co się dzieje i zapytać czy możemy mu pomóc - mruknął cierpko i westchnął. - Co by się nie stało, jakoś sobie poradzimy - zapewnił ją. Albo może bardziej siebie, bo nawet jeśli sprzedałby duszę Pradawnym, wiedział aż za dobrze że nie zastąpią mu oni wszechstronnych możliwości Neatana.
*
Berg spojrzał za nią, przebiegł spojrzeniem po wyraźnie trochę spłoszonej Fabianie, wreszcie usiadł i wrócił do neutralnej pogawędki z premierem.
*
Archipelag
Cicha miała ochotę uciec i schować się pod jakimś krzakiem. Po pierwsze, było jej przykro, że opuścili salę w taki sposób i że Neatan się zezłościł. Po drugie, ona też miała już serdecznie dość wszystkich tych kontroli.
Na razie jednak zdusiła to wszystko w sobie i odpowiedziała urzędniczce uprzejmym uśmiechem.
- W czym mogę pani pomóc?
- Cerro
- Takeshi
Re: 16.2: Wywiad z wampirem
Meselerin
- Pamiętasz ten moment, kiedy złapaliśmy Parysusa i wydawało się, że wszystko będzie dobrze? - westchnęła Dana.
*
Archipelag
- Tylko kilka pytań, proszę pani - zapewniła urzędniczka. - Kiedy ostatnio udzielono pani urlopu? Ile godzin przepracowała pani w zeszłym tygodniu? Kiedy była pani ostatnio na zwolnieniu lekarskim?
- Pamiętasz ten moment, kiedy złapaliśmy Parysusa i wydawało się, że wszystko będzie dobrze? - westchnęła Dana.
*
Archipelag
- Tylko kilka pytań, proszę pani - zapewniła urzędniczka. - Kiedy ostatnio udzielono pani urlopu? Ile godzin przepracowała pani w zeszłym tygodniu? Kiedy była pani ostatnio na zwolnieniu lekarskim?
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości