Złote Imperium
Adhara, uczona doświadczeniem, nie próbowała się wykłócać - kiedy Alim był zły, nie interesowało go żadne "dlaczego", więc nauczyła się już po prostu pokornie przepraszać, a resztę dopowiadać później, wedle potrzeby. Inna sprawa że w czasie akurat tej awantury była przerażona jak nigdy.
Sypialnię podzieliła w zasadzie na dwie połówki. Ich małżeńskie łoże postawiła wzdłuż ściany obok drzwi balkonowych, a pojedyncze łóżko wyciągnięte z pokoju przerobionego na pracownię w przeciwległym kącie, dla Farihy. Ściany i półki udekorowała magicznymi lampkami i kwiatkami w doniczkach, wszystko własnej roboty, zaś resztę mebli poustawiała tak, żeby zmaksymalizować ich przestrzeń życiową. Na balkonie natomiast wystawiła stolik i poduszki - żeby mogli jeść na świeżym powietrzu, rzadkimi deszczami zamierzała martwić się później - jak również jeszcze kilka większych doniczek, w których regularnie wyczarowywała im warzywa. Żeby mogli zaoszczędzić na obiadach i dzięki temu pozwolić sobie na więcej na innych obszarach.
Kiedy Syrus się zjawił, była właśnie we współdzielonej kuchni i przygotowywała obiad.
- Cześć, wujaszku! - przywitała się pogodnie.
- Cześć! - odrzekł hakkai. - Dobrze cię widzieć w dobrym humorze. Gdzie zgubiłaś męża?
16.2: Wywiad z wampirem
- Cerro
- Takeshi
Re: 16.2: Wywiad z wampirem
Złote Imperium
- Tutaj! - zawołał Alim znad malowidła Pusi. Pusia była absurdalnie szpetną, ukochaną kotką pewnej bogatej damy. Była rasowa, kudłata, miała płaski pysk, zeza i kręcone wąsy.
Ach, i jej pani chciała czuć że ma "prawdziwe malowidło", więc przywoziła codziennie Pusię, żeby ta "pozowała", to znaczy uwalała się do snu w różnych beznadziejnych pozycjach, zmuszając Alima do malowania głównie z pamięci.
Co na szczęście znakomicie umiał.
- Tutaj! - zawołał Alim znad malowidła Pusi. Pusia była absurdalnie szpetną, ukochaną kotką pewnej bogatej damy. Była rasowa, kudłata, miała płaski pysk, zeza i kręcone wąsy.
Ach, i jej pani chciała czuć że ma "prawdziwe malowidło", więc przywoziła codziennie Pusię, żeby ta "pozowała", to znaczy uwalała się do snu w różnych beznadziejnych pozycjach, zmuszając Alima do malowania głównie z pamięci.
Co na szczęście znakomicie umiał.
- Akayla
- Kruk
Re: 16.2: Wywiad z wampirem
Złote Imperium
Syrus zajrzał i powstrzymał się przed skomentowaniem urody futrzaka.
- Wygląda że przeszkadzam wam obojgu - stwierdził. - Przepraszam.
- Ach, daj spokój, wujaszku - prychnęła Adhara. - Żaden problem. Zostaniesz na obiad?
Zanim Syrus zdążył odpowiedzieć, Fariha zaatakowała jego nogę z wojennym okrzykiem. Hakkai uśmiechnął się pogodnie i poczochrał uczepione go dziecko po głowie.
- Cześć, mała. - Uniósł głowę i spojrzał z powrotem na Adharę. - Do towarzystwa, bardzo chętnie. Szkoda marnować na mnie twojej pracy - wyjaśnił.
- Ach, racja. Przepraszam.
- Drobiazg.
Syrus zajrzał i powstrzymał się przed skomentowaniem urody futrzaka.
- Wygląda że przeszkadzam wam obojgu - stwierdził. - Przepraszam.
- Ach, daj spokój, wujaszku - prychnęła Adhara. - Żaden problem. Zostaniesz na obiad?
Zanim Syrus zdążył odpowiedzieć, Fariha zaatakowała jego nogę z wojennym okrzykiem. Hakkai uśmiechnął się pogodnie i poczochrał uczepione go dziecko po głowie.
- Cześć, mała. - Uniósł głowę i spojrzał z powrotem na Adharę. - Do towarzystwa, bardzo chętnie. Szkoda marnować na mnie twojej pracy - wyjaśnił.
- Ach, racja. Przepraszam.
- Drobiazg.
- Cerro
- Takeshi
Re: 16.2: Wywiad z wampirem
Złote Imperium
- Gdzieś w barku jest krew! - zawołał znowu Alim. - Rozwodniona, Ada, taka różowawa...
- Gdzieś w barku jest krew! - zawołał znowu Alim. - Rozwodniona, Ada, taka różowawa...
- Akayla
- Kruk
Re: 16.2: Wywiad z wampirem
Złote Imperium
- Dzięki, kochanie, już patrzę!
- Jesteście kochani - zapewnił Syrus ciepło, podnosząc Farihę i sadzając ją sobie na barana, gdzie mała natychmiast zaczęła ciągać go za włosy.
- Drobiazg - zapewniła Adhara, nalewając krwi do szklanki i stawiając na stoliku. - Częstuj się, ile chcesz.
- Dziękuję - odrzekł i usiadł sobie, wciąż z małą na głowie. - Któryś z tych mecenasów się do was odezwał? - zapytał, bo na prośbę Alima i Adhary odnowił trochę dawnych kontaktów w różnych częściach świata, w tym także i w samej stolicy.
- Dzięki, kochanie, już patrzę!
- Jesteście kochani - zapewnił Syrus ciepło, podnosząc Farihę i sadzając ją sobie na barana, gdzie mała natychmiast zaczęła ciągać go za włosy.
- Drobiazg - zapewniła Adhara, nalewając krwi do szklanki i stawiając na stoliku. - Częstuj się, ile chcesz.
- Dziękuję - odrzekł i usiadł sobie, wciąż z małą na głowie. - Któryś z tych mecenasów się do was odezwał? - zapytał, bo na prośbę Alima i Adhary odnowił trochę dawnych kontaktów w różnych częściach świata, w tym także i w samej stolicy.
- Cerro
- Takeshi
Re: 16.2: Wywiad z wampirem
Złote Imperium
Alim domalował kocie oko i wyszedł z pracowni, zamykając w środku Pusię, żeby nie uciekła balkonem.
- Możliwe, że jest w listach, których jeszcze nie otwarłem - powiedział Alim. Ludzie sztuki kochali listy. I dostawał ich za dużo odkąd zaczął aktywnie szukać zajęcia. - Albo jeszcze nie zdążyli się zastanowić... Kontaktowałem się z nimi niedawno - zauważył.
Alim domalował kocie oko i wyszedł z pracowni, zamykając w środku Pusię, żeby nie uciekła balkonem.
- Możliwe, że jest w listach, których jeszcze nie otwarłem - powiedział Alim. Ludzie sztuki kochali listy. I dostawał ich za dużo odkąd zaczął aktywnie szukać zajęcia. - Albo jeszcze nie zdążyli się zastanowić... Kontaktowałem się z nimi niedawno - zauważył.
- Akayla
- Kruk
Re: 16.2: Wywiad z wampirem
Złote Imperium
Syrus mruknął ze zrozumieniem.
- Gdyby mimo wszystko brakowało ci zleceń, król Meselerinu zamierza ufundować sporą wystawę w hali w swojej stolicy. Stara się modernizować kraj i demonstrować obycie w świecie kultury. Tak się przypadkiem złożyło że go znam, więc jeśli masz jakiś prywatny projekt na boku, mogę cię wkręcić - wyjaśnił.
Syrus mruknął ze zrozumieniem.
- Gdyby mimo wszystko brakowało ci zleceń, król Meselerinu zamierza ufundować sporą wystawę w hali w swojej stolicy. Stara się modernizować kraj i demonstrować obycie w świecie kultury. Tak się przypadkiem złożyło że go znam, więc jeśli masz jakiś prywatny projekt na boku, mogę cię wkręcić - wyjaśnił.
- Cerro
- Takeshi
Re: 16.2: Wywiad z wampirem
Złote Imperium
- Wkręć mnie, jeśli jest szansa, że są zainteresowani tatuażami, proszę - powiedział Alim. - Tu nie mam na to żadnego popytu.
- Wkręć mnie, jeśli jest szansa, że są zainteresowani tatuażami, proszę - powiedział Alim. - Tu nie mam na to żadnego popytu.
- Akayla
- Kruk
Re: 16.2: Wywiad z wampirem
Złote Imperium
- Nie umiem ci teraz powiedzieć, rozeznam się w temacie - obiecał Syrus. W zamyśleniu skubnął się w brodę. - Za to jestem prawie pewien że siostra faraona coś przebąkiwała... albo o sobie, albo o którejś żonie. Dowiem się i przyślę je do ciebie.
- Smacznego - wcięła im się Adhara, stawiając przed Alimem talerz z dwoma roladkami mięsnymi, zapiekanymi z serem i warzywami w środku, z dodatkiem w postaci całkiem bogatej sałatki. Potem siadła z pozostałymi dwoma porcjami. - Chodź tu, urwisie - zwróciła się ciepło do córki.
- Obiad? - zapytała dziewczynka, do tej pory chyba zbyt zajęta zaplataniem włosów Syrusa w cieniutkie warkoczyki, żeby zauważyć. - Obiad!
Wyciągnęła rączki, więc hakkai ostrożnie zdjął ją ze swojego karku i posadził obok Adhary, która była już zajęta krojeniem posiłku Farihy na drobniejsze kawałki.
- Z innych rzeczy, faraon prosił, żebyś wpadła do Dany w wolnej chwili - dodał Syrus. Adhara na chwilkę uniosła na niego oczy znad talerza, a potem wróciła do swojego zajęcia.
- Pod wieczór powinnam mieć chwilę - stwierdziła. - Zgadza się, Al? Czy o czymś zapominam?
- Nie umiem ci teraz powiedzieć, rozeznam się w temacie - obiecał Syrus. W zamyśleniu skubnął się w brodę. - Za to jestem prawie pewien że siostra faraona coś przebąkiwała... albo o sobie, albo o którejś żonie. Dowiem się i przyślę je do ciebie.
- Smacznego - wcięła im się Adhara, stawiając przed Alimem talerz z dwoma roladkami mięsnymi, zapiekanymi z serem i warzywami w środku, z dodatkiem w postaci całkiem bogatej sałatki. Potem siadła z pozostałymi dwoma porcjami. - Chodź tu, urwisie - zwróciła się ciepło do córki.
- Obiad? - zapytała dziewczynka, do tej pory chyba zbyt zajęta zaplataniem włosów Syrusa w cieniutkie warkoczyki, żeby zauważyć. - Obiad!
Wyciągnęła rączki, więc hakkai ostrożnie zdjął ją ze swojego karku i posadził obok Adhary, która była już zajęta krojeniem posiłku Farihy na drobniejsze kawałki.
- Z innych rzeczy, faraon prosił, żebyś wpadła do Dany w wolnej chwili - dodał Syrus. Adhara na chwilkę uniosła na niego oczy znad talerza, a potem wróciła do swojego zajęcia.
- Pod wieczór powinnam mieć chwilę - stwierdziła. - Zgadza się, Al? Czy o czymś zapominam?
- Cerro
- Takeshi
Re: 16.2: Wywiad z wampirem
Złote Imperium
Alim pokręcił głową.
- Nie, raczej nie. Idź - zapewnił, rozcinając roladę. To życie na swoim nie było takie złe, nie pamiętał żeby kiedyś jadał takie obiady w Świątyni.
Alim pokręcił głową.
- Nie, raczej nie. Idź - zapewnił, rozcinając roladę. To życie na swoim nie było takie złe, nie pamiętał żeby kiedyś jadał takie obiady w Świątyni.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości