17. Wredne i rogate
- Akayla
- Kruk
Re: 17. Wredne i rogate
Sytuacja musiała wymknąć się spod kontroli krótko po jej wyjściu, bo kiedy wróciła, zastała większość żon pogrążonych w ożywionej dyskusji, kilka naskakujących Hrze i następnych kilka zapłakanych, w ramionach Elry bądź swoich nawzajem.
- Cerro
- Takeshi
Re: 17. Wredne i rogate
Dana stanęła jak wryta. W końcu zdołała złapać spojrzenie Elry i pytająco rozłożyła ręce. Naprawdę nie wiedziała, czy powinna podejść czy wyjść.
- Akayla
- Kruk
Re: 17. Wredne i rogate
Elra też nie wiedział, ale kiwnął jej dłonią, żeby przyszła. Nie chciał zostać z tym sam.
- I jak? - zapytał Dany, bo żali wiszących na nim małżonek i tak słuchał tylko jednym uchem.
- I jak? - zapytał Dany, bo żali wiszących na nim małżonek i tak słuchał tylko jednym uchem.
- Cerro
- Takeshi
Re: 17. Wredne i rogate
- Jest zrozpaczona. Próbowałam jej wszystko wyjaśnić, ale albo nie słucha, albo nie wierzy - streściła Dana, siadając gdzieś obok, gdzie było trochę przestrzeni.
- Akayla
- Kruk
Re: 17. Wredne i rogate
Elra mrulnął cicho. Pocałował tulącą się do niego, zrozpaczoną żonę w czubek głowy.
- Wiem. Przepraszam. Staraliśmy się - zapewnił ją łagodnie. - Trzeba będzie z nią porozmawiać, kiedy się uspokoi. Może wtedy będzie łatwiej - mruknął.
- Wiem. Przepraszam. Staraliśmy się - zapewnił ją łagodnie. - Trzeba będzie z nią porozmawiać, kiedy się uspokoi. Może wtedy będzie łatwiej - mruknął.
- Cerro
- Takeshi
Re: 17. Wredne i rogate
Dana potaknęła. Źle się tutaj czuła. Miała wrażenie, że większość kobiet o rozpad układu oskarży właśnie ją. I szczerze, czuła się tego winna.
- Akayla
- Kruk
Re: 17. Wredne i rogate
Po jakichś kilkunastu minutach, w czasie których kobiety w ramionach Elry zdążyły zmienić się ze dwa razy, Hra, która w międzyczasie wyszła po coś, wróciła do saloniku i przyklęknęła przy Danie.
- Weź męża i wracajcie do swoich zajęć - szepnęła jej do ucha. - Opanuję to jakoś, ale potrwa to chwilę.
- Weź męża i wracajcie do swoich zajęć - szepnęła jej do ucha. - Opanuję to jakoś, ale potrwa to chwilę.
- Cerro
- Takeshi
Re: 17. Wredne i rogate
- Dziękuję - powiedziała cicho Dana, złapała Elrę za rękę, szepnęła do niego "chodź, moje słońce " i bardzo zdecydowanie ruszyła do drzwi.
- Akayla
- Kruk
Re: 17. Wredne i rogate
Elra nie oponował. Sam nie czuł się najlepiej w tej sytuacji.
- Może jednak nie zapraszajmy Nithaela na kolację - mruknął, kiedy się oddalili. Miał trochę dość wrażeń jak na jeden dzień.
- Może jednak nie zapraszajmy Nithaela na kolację - mruknął, kiedy się oddalili. Miał trochę dość wrażeń jak na jeden dzień.
- Cerro
- Takeshi
Re: 17. Wredne i rogate
- Może jednak to zróbmy, żeby zepsuć sobie tylko jeden dzień? - mruknęła. - A nie kilka po trochu?
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości