Elra przytaknął pomrukiem.
- Idę o zakład że to zamieszanie przed chwilą to też ona - dodał.
*
- Ależ skąd. Miło się rozmawiało - zapewnił ją Ben, wstając żeby się pożegnać, i uśmiechnął się ciepło. - Wpadnij jeszcze kiedyś.
18. Magia nie istnieje!
- Los
- Mistrz Gry
Re: 18. Magia nie istnieje!
- Tak - westchnęła Dana. - Wszystko dobrze? Co się stało? - spytała, gdy weszli na lożę.
-Moje zaklęcie chroniące przed przemocą - wyjaśnił Isaku. - Maula próbowała zastrzelić swojego pierwszego oficera.
*
- Ty również mnie odwiedź, jeśli najdzie cię ochota. Było zaskakująco miło cię poznać - stwierdziła Maula. Pocałowała go miękko w policzek. - Do zobaczenia.
Gdy odeszła w kierunku powozów, Ashora zaczęła wydawać za plecami Bena wilgotne odgłosy.
-Moje zaklęcie chroniące przed przemocą - wyjaśnił Isaku. - Maula próbowała zastrzelić swojego pierwszego oficera.
*
- Ty również mnie odwiedź, jeśli najdzie cię ochota. Było zaskakująco miło cię poznać - stwierdziła Maula. Pocałowała go miękko w policzek. - Do zobaczenia.
Gdy odeszła w kierunku powozów, Ashora zaczęła wydawać za plecami Bena wilgotne odgłosy.
- Akayla
- Kruk
Re: 18. Magia nie istnieje!
Elra uniósł brwi.
- Nie rozumiem czemu ktokolwiek chciałby u niej służyć, jeśli traktuje swoich ludzi w ten sposób - przyznał.
*
- Do zobaczenia - odrzekł Ben.
Kiedy Ashora zaczęła się nabijać, odchrząknął z pewnym zażenowaniem, odwrócił się do niej jednak kompletnie spokojny.
- Wszystko dobrze, kochanie? - zapytał z zatroskaniem.
- Nie rozumiem czemu ktokolwiek chciałby u niej służyć, jeśli traktuje swoich ludzi w ten sposób - przyznał.
*
- Do zobaczenia - odrzekł Ben.
Kiedy Ashora zaczęła się nabijać, odchrząknął z pewnym zażenowaniem, odwrócił się do niej jednak kompletnie spokojny.
- Wszystko dobrze, kochanie? - zapytał z zatroskaniem.
- Los
- Mistrz Gry
Re: 18. Magia nie istnieje!
- Zwłaszcza wampir - przyznał Isaku.
- I Starszy - dodał Neatan.
- Może to dobra myśl dla was - dodał Isaku. - Spróbować ją osłabić przez podebranie jej ludzi. Niejeden pewnie nie może nawet zejść na ląd, choćby chciał, przez dawne zbrodnie i amnestia wystarczy, żeby Maula postradała pół załogi.
- To nie w naszej mocy, ale w mocy sądu - mruknęła Dana.
- Który wy mianujecie - zauważył Isaku i uśmiechnął się czarująco.
*
- Ze mną, tak. Ale nie wiem, czy przeżyjesz spotkanie z drugą córką, jeśli zauważyła to absolutnie oficjalne pożegnanie - przyznała z rozbawieniem, biorąc go pod ramię i wyciągając wolną rękę do Lorny, żeby przebili się wspólnie przez tłum. - Teraz rozumiem lepiej skąd wziął się charakter Dany - przyznała.
- I Starszy - dodał Neatan.
- Może to dobra myśl dla was - dodał Isaku. - Spróbować ją osłabić przez podebranie jej ludzi. Niejeden pewnie nie może nawet zejść na ląd, choćby chciał, przez dawne zbrodnie i amnestia wystarczy, żeby Maula postradała pół załogi.
- To nie w naszej mocy, ale w mocy sądu - mruknęła Dana.
- Który wy mianujecie - zauważył Isaku i uśmiechnął się czarująco.
*
- Ze mną, tak. Ale nie wiem, czy przeżyjesz spotkanie z drugą córką, jeśli zauważyła to absolutnie oficjalne pożegnanie - przyznała z rozbawieniem, biorąc go pod ramię i wyciągając wolną rękę do Lorny, żeby przebili się wspólnie przez tłum. - Teraz rozumiem lepiej skąd wziął się charakter Dany - przyznała.
- Akayla
- Kruk
Re: 18. Magia nie istnieje!
- To jest bardzo dobry pomysł - pochwalił Elra. - Jeszcze nie zdecydowaliśmy się na sędziego, ale to naprawdę wyśmienity pomysł. Oficjalnie powie się że to amnestia powszechna po to żeby uczcić nowy ustrój.
*
Ben prychnął z rozbawieniem na tę uwagę. Była absolutnie słuszna.
- Tak, ona bardzo dużo odziedziczyła po mamusi - potaknął. - Chociaż po prawdzie, kiedy ją mieliśmy, Maula była już znacznie spokojniejsza. Rzadziej się odgrażała że zabije, te rzeczy - wyjaśnił z rozbawieniem.
*
Ben prychnął z rozbawieniem na tę uwagę. Była absolutnie słuszna.
- Tak, ona bardzo dużo odziedziczyła po mamusi - potaknął. - Chociaż po prawdzie, kiedy ją mieliśmy, Maula była już znacznie spokojniejsza. Rzadziej się odgrażała że zabije, te rzeczy - wyjaśnił z rozbawieniem.
- Los
- Mistrz Gry
Re: 18. Magia nie istnieje!
-Chodźcie. Wracajmy. Ach, jeszcze coś - dodał, gdy przybiegł do niego służący. - Na pocieszenie - wyjaśnił i podał Danie zwinięty papier.
- Och, drugi z tych malutkich? - zawołała, rozprostowując papier. - Jesteś kochany, Isaku!
- Mam nadzieję, że na to macie miejsce - powiedział i mrugnął do niej, a potem wstali, by opuścić lożę.
*
-A tak żarty na bok... - powiedziała Ashora, gdy dotarli w końcu do powozu. - Lubisz ją?
- Och, drugi z tych malutkich? - zawołała, rozprostowując papier. - Jesteś kochany, Isaku!
- Mam nadzieję, że na to macie miejsce - powiedział i mrugnął do niej, a potem wstali, by opuścić lożę.
*
-A tak żarty na bok... - powiedziała Ashora, gdy dotarli w końcu do powozu. - Lubisz ją?
- Akayla
- Kruk
Re: 18. Magia nie istnieje!
Elra uśmiechnął się ciepło.
- Jesteś najlepszy - zapewnił Isaku z wdzięcznością, biorąc Danę pod ramię.
*
- Tak - przyznał szczerze Ben, z uprzejmości pomagając im się wspiąć do środka. - Odwykłem już od jej gwałtowności, ale tak.
- Jesteś najlepszy - zapewnił Isaku z wdzięcznością, biorąc Danę pod ramię.
*
- Tak - przyznał szczerze Ben, z uprzejmości pomagając im się wspiąć do środka. - Odwykłem już od jej gwałtowności, ale tak.
- Los
- Mistrz Gry
Re: 18. Magia nie istnieje!
Ashora wymieniła z Lorną spojrzenia.
- To spróbuj nie zostać skazany za zdradę stanu - poprosiła tylko.
- To spróbuj nie zostać skazany za zdradę stanu - poprosiła tylko.
- Akayla
- Kruk
Re: 18. Magia nie istnieje!
- Postaram się - obiecał jej Ben. - Na pocieszenie, z nowymi sądami skazanie mnie za coś takiego może być troszkę trudniejsze niż dawniej, zwłaszcza że ona też jest obywatelem z prawnego punktu widzenia.
- Los
- Mistrz Gry
Re: 18. Magia nie istnieje!
- Jeśli wpadniesz w kłopoty, daj mi znać - powiedziała Ashora, chociaż szczerze mówiąc nie było za wiele miejsc, gdzie Bena nie czekałyby kłopoty.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość