Strona 563 z 618

Re: 18. Magia nie istnieje!

: pn gru 07, 2020 2:52 pm
autor: Akayla
- Prawda - przyznał Elra, nie zaprzątając sobie tym już więcej głowy. - Idziemy zatańczyć? - zaproponował Danie.

Re: 18. Magia nie istnieje!

: pn gru 07, 2020 2:56 pm
autor: Los
Dana rozejrzała się, czy nigdzie nie czai się Maula, ale głośny śmiech tejże dobiegał raz za razem od rozbawionego stolika, przy którym z częścią załogi i hodowcami psów grała w kości.

- Chodźmy - potaknęła Dana, ujmując wobec tego rękę Elry.

Re: 18. Magia nie istnieje!

: pn gru 07, 2020 3:02 pm
autor: Akayla
Elra uśmiechnął się do niej ciepło i wyszli na parkiet, gdzie zaraz zaczął zręcznie wirować i zawijać wśród innych par.

Fabia przysunęła się bliżej do Isaku i oparła głowę o jego ramię.

- Tęskniłam za tym - stwierdziła czule. - Całuj.

*

Tymczasem Adhara, Alim i Faryszka zebrali się do wyjścia na przyobiecany spacer.

- Chciałbyś jakiejś pomocy jutro z wiedźmami? - zapytała Adhara, ledwie drzwi pałacu się za nimi zamknęły.

Re: 18. Magia nie istnieje!

: pn gru 07, 2020 3:40 pm
autor: Los
-Za bandą pijanych morderców pomidorów? - upewnił się Isaku, wczepił dłoń w jej włosy i pocałował ją, jakby nie było jutra. Przez dłuższą chwilę. - Tańczymy? - spytał czule.

*

- Powiem ci, jeśli odbiję się od wiedźmiej ściany - zapewnił Alim.

Re: 18. Magia nie istnieje!

: pn gru 07, 2020 3:55 pm
autor: Akayla
- Tańczymy - potaknęła Fabia bardzo zadowolonym i rozmarzonym tonem. Wzięła go za rękę, wstała za nim i pozwoliła się prowadzić. - Kocham cię, wiesz?

*

Adhara pokiwała głową.

- W porządku - odrzekła.

Przez chwilę szli w milczeniu. Wyszli przez pałacową bramę do publicznego parku, a tam Fariha odłączyła się od nich żeby gonić i z zainteresowaniem przyglądać się różnym rzeczom dookoła, ale w zasięgu wzroku.

- Stęskniłam się - mruknęła wreszcie Adhara.

Re: 18. Magia nie istnieje!

: pn gru 07, 2020 4:03 pm
autor: Los
Isaku wziął głęboki oddech.

- To ja ciebie kocham - zamruczał jej do ucha. - Jesteś tym, dla czego żyję. Skup się - dodał pogodnie, bo dołączyli do par, a taniec był raczej żywy.

*

- Widzimy się przecież codziennie - zauważył Alim.

Re: 18. Magia nie istnieje!

: pn gru 07, 2020 4:09 pm
autor: Akayla
Uśmiechnęła się do niego i potaknęła, koncentrując się na krokach. Nie była wybitnym tancerzem, ale dobrze się ją prowadziło. A w tym Isaku był znakomity. Jak zresztą w wielu innych rzeczach.

*

- Tak, przelotnie - przyznała. - Ale prawie nie spędzamy ze sobą czasu, bo któreś z nas zawsze ma coś do zrobienia - wyjaśniła. - Nie próbuję robić ci wyrzutów - zaznaczyła zaraz, dla jasności.

Re: 18. Magia nie istnieje!

: pn gru 07, 2020 4:34 pm
autor: Los
Przetańczyli więc dwa czy trzy tańce, nim wreszcie Isaku spytał:

- Chyba chodźmy się napić, co?

Ruszyli do stołu z napojami, przy którym natknęli się na Maulę.

- Książę. Pani - przywitała ich. - Nie przedstawiono nas sobie.

-My dobrze cię znamy, pani - zapewnił Isaku. - Isaku. Moja żona, Fabiana.

-Miło mi - rzekła Maula. - Bardzo udane zaklęcie.

- Dziękuję, pani. Chociaż byłbym wdzięczny, gdybyś na przyszłość nie próbowała dopuścić się tu mordu - przyznał Isaku, nalewając Fabianie wina, a sobie soku z mango.

Maula uśmiechnęła się i oparła biodrami o stół.

- Lukasowi nic by się nie stało - zapewniła. - Ale zapamiętam.

*

- To miłe - przyznał Alim.

Re: 18. Magia nie istnieje!

: pn gru 07, 2020 4:47 pm
autor: Akayla
Fabiana uśmiechnęła się miło do Mauli. Prawie nie znała ich wersji Szalonej Królowej, więc było to dla niej coś nowego.

- Jak ci się podoba przyjęcie, pani? - zagadnęła. - Bo wyścigi, jak widziałam, przypadły ci do gustu.

*

Adhara mruknęła.

- No. Więc bardzo się ucieszyłam, że chciałeś żebym przyjechała tu z tobą.

Re: 18. Magia nie istnieje!

: pn gru 07, 2020 5:00 pm
autor: Los
- Niebanalne - powiedziałam Maula. - Co bardzo mi się podoba. Myślę że będę tu bywać, pani. Zwłaszcza na wyścigach - przyznała. - Macie też bardzo zdolnego barda.

- Stary przyjaciel - objaśnił Isaku. - Szczerze mówiąc, myślę że może być zachwycony poznaniem cię - dodał, zerkając na Fabię, bo sam nie widział wad pomysłu.

*

- Oczywiście, że chciałem, jesteśmy rodziną - zauważył Alim.