Złote Imperium
- Jak dla mnie, jest w całkiem dobrej i zażyłej relacji z cesarzową, ale reszta się zgadza - przyznał Ravken. - I tego samolubnego psychopatę motywuje chęć zapewnienia wampirom dobrobytu w świecie. To mnie dziwi.
16.2: Wywiad z wampirem
- Akayla
- Kruk
Re: 16.2: Wywiad z wampirem
Złote Imperium
- Może ponieważ ze wszystkich Wielkich tylko ona nie spędzała większości czasu na śnie - mruknął Syrus. Milczał chwilę. - Mnie też - przyznał wreszcie. - Tym bardziej że jednocześnie nie lubi być w pobliżu innych wampirów. Może to rodzaj niechętnej, rodzicielskiej troski...? - mruknął. - Jeśli potraktować ukąszenia jak więź familijną, wszystkie wampiry pochodzą od Wielkich.
- Może ponieważ ze wszystkich Wielkich tylko ona nie spędzała większości czasu na śnie - mruknął Syrus. Milczał chwilę. - Mnie też - przyznał wreszcie. - Tym bardziej że jednocześnie nie lubi być w pobliżu innych wampirów. Może to rodzaj niechętnej, rodzicielskiej troski...? - mruknął. - Jeśli potraktować ukąszenia jak więź familijną, wszystkie wampiry pochodzą od Wielkich.
- Cerro
- Takeshi
Re: 16.2: Wywiad z wampirem
Złote Imperium
- Tak, pewnie masz rację - przyznał Ravken. - Myślę że jest coś więcej niż to, że ta dwójka nie spała aż tyle. Kellam i Amaterasu wydają się lubić ludzi. Nie szanować, ale lubić. Kellam jest nawet miły dla służby i wciąż przychodzi czasem na jednego.
- Tak, pewnie masz rację - przyznał Ravken. - Myślę że jest coś więcej niż to, że ta dwójka nie spała aż tyle. Kellam i Amaterasu wydają się lubić ludzi. Nie szanować, ale lubić. Kellam jest nawet miły dla służby i wciąż przychodzi czasem na jednego.
- Akayla
- Kruk
Re: 16.2: Wywiad z wampirem
Złote Imperium
- Coś w tym jest - przyznał Syrus. - Chociaż nie sądzę, by akurat o tobie myślał jako o człowieku - dodał. - Dla nich najważniejszym rozróżnieniem jest śmiertelność.
- Coś w tym jest - przyznał Syrus. - Chociaż nie sądzę, by akurat o tobie myślał jako o człowieku - dodał. - Dla nich najważniejszym rozróżnieniem jest śmiertelność.
- Cerro
- Takeshi
Re: 16.2: Wywiad z wampirem
Złote Imperium
- Ale dla pozostałych Wielkich najwyraźniej nie - stwierdził Ravken.
- Ale dla pozostałych Wielkich najwyraźniej nie - stwierdził Ravken.
- Akayla
- Kruk
Re: 16.2: Wywiad z wampirem
Złote Imperium
Syrus mruknął.
- Możliwe. Hipokryci - stwierdził i westchnął. - Masz ochotę wygrać w karty?
Syrus mruknął.
- Możliwe. Hipokryci - stwierdził i westchnął. - Masz ochotę wygrać w karty?
- Cerro
- Takeshi
Re: 16.2: Wywiad z wampirem
Złote Imperium
- Skoro proponujesz - potaknął Ravken i zaczął tasować talię.
- Skoro proponujesz - potaknął Ravken i zaczął tasować talię.
- Akayla
- Kruk
Re: 16.2: Wywiad z wampirem
Złote Imperium
- To ty rozdaj, a ja zorganizuję nam coś do picia - powiedział Syrus i poszedł, poprosić służącą żeby przyniosła im piwa. Wrócił krótko później i podniósł swój wachlarzyk. - Pewnie nie masz żadnych przydatnych sztuczek na tropienie upiorów? - mruknął, wychodząc pierwszą kartą.
- To ty rozdaj, a ja zorganizuję nam coś do picia - powiedział Syrus i poszedł, poprosić służącą żeby przyniosła im piwa. Wrócił krótko później i podniósł swój wachlarzyk. - Pewnie nie masz żadnych przydatnych sztuczek na tropienie upiorów? - mruknął, wychodząc pierwszą kartą.
- Cerro
- Takeshi
Re: 16.2: Wywiad z wampirem
Złote Imperium
- Mówiłem ci, już się tym nie zajmuję - powiedział Ravken. Ale po chwili ciszy dodał: - Ale gdybym się zajmował, użyłbym zanęty. Nie tropił. Podrzucił trochę silnej magii, którą przyjdą choćby sprawdzić w miejscu, gdzie zjawiają się te upiory, o które mi chodzi.
- Mówiłem ci, już się tym nie zajmuję - powiedział Ravken. Ale po chwili ciszy dodał: - Ale gdybym się zajmował, użyłbym zanęty. Nie tropił. Podrzucił trochę silnej magii, którą przyjdą choćby sprawdzić w miejscu, gdzie zjawiają się te upiory, o które mi chodzi.
- Akayla
- Kruk
Re: 16.2: Wywiad z wampirem
Złote Imperium
Syrus poskubał się po brodzie w zamyśleniu.
- Książę? - zwrócił się do Neatana. - Mógłbyś dyskretnie się rozejrzeć za obecnością czarnej magii w innych wymiarach?
Bo o ile Parysus nie chciał polować sam - a na pewno nie chciał - musiał być albo karmiony przez inne upiory, albo mieć przy sobie swoich czarnoksiężników.
Syrus poskubał się po brodzie w zamyśleniu.
- Książę? - zwrócił się do Neatana. - Mógłbyś dyskretnie się rozejrzeć za obecnością czarnej magii w innych wymiarach?
Bo o ile Parysus nie chciał polować sam - a na pewno nie chciał - musiał być albo karmiony przez inne upiory, albo mieć przy sobie swoich czarnoksiężników.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości