19: Płynne przejścia od podróży łódką do apokalipsy

Tu piszemy nasze ST.
Los
Awatar użytkownika
Mistrz Gry

Re: 19: Płynne przejścia od podróży łódką do apokalipsy

Postautor: Los » wt mar 22, 2022 1:11 pm

Isaku popatrzył na papiery, czując falę strachu. Teraz już o tym porozmawiali, ale gdyby Lees poleciał w czasie ostatniej wizyty do rodziców... Czy te całe konsekwencje Dany to było potraktowanie go jej potworną magią? Okaleczyłaby go tym na całe życie, może nawet uwięziła w Pamięci...

Zamknął teczkę. Dłoń, którą to zrobił, była czarna, obrzękła, nabiegła krwią z tkanek poranionych przez zgruchotane kości, a zamiast paznokci miała tylko rozerwane, obnażone ciało, zazwyczaj ukryte pod nimi. Isaku wzdrygnął się i gwałtownie zamknął oczy.

To tylko nerwy.

Tylko strach.

Nagły ból, sprawiający że chciał sobie odrąbać kończynę, też był tylko złudzeniem.

I przynajmniej udało mu się nie wrzeszczeć.

Akayla
Awatar użytkownika
Kruk

Re: 19: Płynne przejścia od podróży łódką do apokalipsy

Postautor: Akayla » wt mar 22, 2022 1:21 pm

Rema zsunęła się z oparcia fotela najpierw na jego ramię, a potem w ręce. Oparła się przednimi łapkami o jego pierś i, gruchając miękko, zaczęła trącać Isaku łebkiem.

Ben za to przeraził się nie na żarty. Czy Isaku zasłabnął? Czy to choroba białej krwi? Objawy Mauli wyglądały inaczej, ale kto tam ich wiedział...

- Leć dzwonić po lekarza - powiedział Sitri, a sam podniósł się ociężale, żeby podejść do Isaku. - Potrzeba ci czegoś? Wody? Lodu?

Nawet Mała popatrywała z niepokojem.

Los
Awatar użytkownika
Mistrz Gry

Re: 19: Płynne przejścia od podróży łódką do apokalipsy

Postautor: Los » wt mar 22, 2022 3:02 pm

- W porządku - skłamał Isaku. - To tylko... To tylko omamy.

Nawet nie zdawał sobie sprawy jak absurdalnie to brzmi.

Pomacał ostrożnie domniemaną zmiażdżoną dłoń. Kości wyraźnie były całe. Ból też zelżał, gdy zdał sobie z tego sprawę.

Otworzył oczy, odetchnął ciężko i podrapał za uchem Remę. Co on by bez niej zrobił.

Akayla
Awatar użytkownika
Kruk

Re: 19: Płynne przejścia od podróży łódką do apokalipsy

Postautor: Akayla » wt mar 22, 2022 3:06 pm

Ben przez krótką chwilkę przyglądał się mu uważnie, na wypadek jakby Isaku miał zaraz zemdleć czy coś, a potem jednak odwrócił głowę.

- Sitri! Nie trzeba! - zawołał. - Jeśli to przeze mnie, to przepraszam - dodał do Isaku.

Rema za to, nic nie robiąc sobie z elfa, przymknęła ślepka i zamruczała z zadowoleniem. Kochała Isaku i cieszyła się, że on ją doceniał.

Los
Awatar użytkownika
Mistrz Gry

Re: 19: Płynne przejścia od podróży łódką do apokalipsy

Postautor: Los » wt mar 22, 2022 3:14 pm

Isaku pokręcił głową.

- To ja przepraszam, że was nastraszyłem - powiedział. - To nie twoja wina. To się po prostu zdarza.

Akayla
Awatar użytkownika
Kruk

Re: 19: Płynne przejścia od podróży łódką do apokalipsy

Postautor: Akayla » wt mar 22, 2022 3:21 pm

- W porządku, nic się nie stało - zapewnił Ben i wrócił w końcu na swój fotel. Wkrótce także i Sitri pojawiła się z powrotem. - Możesz to sobie wziąć, jeśli miałoby ci być potrzebne - dodał, wskazując teczkę ruchem ręki. - Albo mogę ci odpisać kopię.

Urwał na chwilę, wyraźnie się wahając.

- Co tak właściwie zaszło w czasie tamtej waszej wizyty w Pamięci? - zapytał ostrożnie.

Z tego co do tej pory powiedział Isaku i z jego reakcji wiedział już, że musiało być źle, nie był tylko pewien, jak bardzo.

Los
Awatar użytkownika
Mistrz Gry

Re: 19: Płynne przejścia od podróży łódką do apokalipsy

Postautor: Los » wt mar 22, 2022 6:17 pm

- Jak tam weszliśmy, to zapadła zima - zaczął Isaku, bo było to, jakby nie patrzeć, istotne.

Potem opowiedział jak zastali Danę i Elrę siedzących na wielkich tronach niczym para pajaców, jak ci bardziej interesowali się śniegiem niż Leesem, przytoczył słowa Dany o stosownych konsekwencjach, opisał jak z Fabianą się zdenerwowali.

- Elra w końcu zmiękł na tyle, że zabraliśmy chłopców do stajni, pojeździli trochę i reszta wizyta przebiegła już całkiem miło - zakończył Isaku. - Potem trochę rozmawialiśmy z Fabianą o tym, co się stało i zwróciła mi uwagę, że mogło być niebezpiecznie.

Akayla
Awatar użytkownika
Kruk

Re: 19: Płynne przejścia od podróży łódką do apokalipsy

Postautor: Akayla » wt mar 22, 2022 6:37 pm

Ben przez chwilę w milczeniu drapał Małą pod brodą.

- Dawniej lubiła zimę - powiedział potem i westchnął cicho. - Biedny Lees. Strasznie cię za nią przepraszam, Isaku.

Zupełnie jakby nie stracił resztek kontroli nad tą dziewczyną w momencie w którym trafiła pod opiekuńcze skrzydła Elry.

*

Tymczasem pod pałac zaszli cokolwiek niespodziewani goście, bo Ainar z Hisame. Ainar w ramach nieśmiałych odwiedzin u Leesa. Hisame, zostawić zaproszenie na jutrzejszą imprezę. Czy chciał? Nieszczególnie. Ale w momencie kiedy Oświecony we własnej osobie wygłosił proklamację, że jeden z jego krewnych był "naczyniem Świętych Duchów", głupio było go pominąć.

I na co mu było tak się spieszyć z tym raportem. Jakby nie mógł poczekać dwóch dni.

Miał nadzieję, że Isaku się nie obrazi. Jemu było głupio.

Los
Awatar użytkownika
Mistrz Gry

Re: 19: Płynne przejścia od podróży łódką do apokalipsy

Postautor: Los » wt mar 22, 2022 6:42 pm

Isaku pokręcił głową.

- Przecież to nie twoja wina. Jest dorosła - zauważył. - Mają tam wielki ogród i wieczne lato. Może wcale nie chodziło im o śnieg tylko o utratę kontroli.

*

- Jego wysokości nie ma - powiedział Bashar, gdy już powitano i zabrano płaszcze. - Ale powinien dosyć szybko wrócić.

Zabrał gości do biblioteki, gdzie siedziała reszta rodziny w oczekiwaniu na Isaku i kolację tym samym. Chłopcy byli już wyszorowani po swoich wakacjach i siedzieli na parapecie, dyskutując nad rodowodami spodziewanych w stajni źrebaków.

Akayla
Awatar użytkownika
Kruk

Re: 19: Płynne przejścia od podróży łódką do apokalipsy

Postautor: Akayla » wt mar 22, 2022 6:57 pm

- Cóż, ja ją wychowywałem. Próbowałem - wyjaśnił się Ben. - Ale tak, zupełnie możliwe. Elra miał na tym punkcie obsesję, a Dana z biegiem lat przejmowała od niego coraz więcej nawyków. A w pozostałych kwestiach głównie przytakiwała.

*

Czerwoni przywitali się grzecznie z Fabianą i Hisame dosiadł się do niej, trochę uprzejmie pogawędzić, podczas gdy Ainar poszedł do chłopaków.

- Cześć, Lees-kun, Floki-kun - przywitał się z nimi ciepło.


Wróć do „Opowieści”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość