Meselerin
Berg zerknął w kierunku drzwi, a potem przeprosił towarzystwo i poszedł przywitać się z gośćmi z Archipelagu.
- Cieszę, że mogłeś się zjawić, premierze - przywitał się grzecznie, standardowo całując jego żonę po dłoni. - Bardzo miło mi też poznać sławnego Czarnoksiężnika - dodał do Neatana.
16.2: Wywiad z wampirem
- Cerro
- Takeshi
Re: 16.2: Wywiad z wampirem
Meselerin
- To dla mnie wielki zaszczyt, Wasza Wysokość - zapewnił premier.
- Tak, tak, mnie również - westchnął Neatan.
- Poznaj moją żonę, Wasza Wysokość, ... - Premier przedstawił grzecznie.
- Chodźmy - powiedział Neatan, zgarnął obie swoje towarzyszki za talię i ruszył do stołu.
- To dla mnie wielki zaszczyt, Wasza Wysokość - zapewnił premier.
- Tak, tak, mnie również - westchnął Neatan.
- Poznaj moją żonę, Wasza Wysokość, ... - Premier przedstawił grzecznie.
- Chodźmy - powiedział Neatan, zgarnął obie swoje towarzyszki za talię i ruszył do stołu.
- Akayla
- Kruk
Re: 16.2: Wywiad z wampirem
Meselerin
Tak więc Berg został sam, witając się z premierem i jego małżonką. Wkrótce ruszył z nimi, wskazać im miejsce przy stole, po drodze gawędząc i prawiąc obligatoryjne komplementy obojgu.
Elra natomiast, szczerze powiedziawszy średnio w nastroju do konwersowania z premierem, od którego na szczęście miał dzielić go Berg, przekrzywił głowę.
- Cześć, książę - przywitał się pogodnie.
Syrus wyszczerzył się do Cichej i jej pomachał, z wzajemnością zresztą, ku wyraźnemu niezadowoleniu Kamali.
Tak więc Berg został sam, witając się z premierem i jego małżonką. Wkrótce ruszył z nimi, wskazać im miejsce przy stole, po drodze gawędząc i prawiąc obligatoryjne komplementy obojgu.
Elra natomiast, szczerze powiedziawszy średnio w nastroju do konwersowania z premierem, od którego na szczęście miał dzielić go Berg, przekrzywił głowę.
- Cześć, książę - przywitał się pogodnie.
Syrus wyszczerzył się do Cichej i jej pomachał, z wzajemnością zresztą, ku wyraźnemu niezadowoleniu Kamali.
- Cerro
- Takeshi
Re: 16.2: Wywiad z wampirem
Meselerin
Jon uśmiechnął się do Cichej nieśmiało i grzecznie skinął jej głową. Natomiast Isaku mrugnął do niej łobuzersko, a potem zaraz zatroskał się, czy nalać wina Fabianie, żeby ją udobruchać. Nie żeby sądził, że naprawdę jest zła. Bardziej chciał, żeby się czuła dowartościowana.
- Cichą większość z was zna - powiedział Neatan, odsuwając kunoichi krzesło. - A to jest Vesna. Jest, w dużym skrócie, duchem. - Odsunął krzesło i drugiej towarzyszce, a w końcu sam usiadł.
Jon uśmiechnął się do Cichej nieśmiało i grzecznie skinął jej głową. Natomiast Isaku mrugnął do niej łobuzersko, a potem zaraz zatroskał się, czy nalać wina Fabianie, żeby ją udobruchać. Nie żeby sądził, że naprawdę jest zła. Bardziej chciał, żeby się czuła dowartościowana.
- Cichą większość z was zna - powiedział Neatan, odsuwając kunoichi krzesło. - A to jest Vesna. Jest, w dużym skrócie, duchem. - Odsunął krzesło i drugiej towarzyszce, a w końcu sam usiadł.
- Akayla
- Kruk
Re: 16.2: Wywiad z wampirem
Meselerin
Cicha odpowiedziała obojgu szerokim, ciepłym uśmiechem.
- Co słychać? - zagadnęła zaraz Jona, bo chłopak był tak trochę smętnie z boku wszystkich konwersacji.
Fabiana uśmiechnęła się ślicznie do Isaku, rzeczywiście wyraźnie podbudowana.
- Cześć, Vesna - przywitał się pogodnie Elra i zaraz zmienił front, żeby przywitać się grzecznie z premierem i jego małżonką zanim Berg usiądzie. Potem zaraz wrócił do ducha. - Dużo o tobie słyszałem.
Cicha odpowiedziała obojgu szerokim, ciepłym uśmiechem.
- Co słychać? - zagadnęła zaraz Jona, bo chłopak był tak trochę smętnie z boku wszystkich konwersacji.
Fabiana uśmiechnęła się ślicznie do Isaku, rzeczywiście wyraźnie podbudowana.
- Cześć, Vesna - przywitał się pogodnie Elra i zaraz zmienił front, żeby przywitać się grzecznie z premierem i jego małżonką zanim Berg usiądzie. Potem zaraz wrócił do ducha. - Dużo o tobie słyszałem.
- Cerro
- Takeshi
Re: 16.2: Wywiad z wampirem
Meselerin
- Dobrze, zacząłem pracę - powiedział Jon i zaczął jej opowiadać o domu dziecka, gdzie praktykował, wyraźnie ucieszony, że ma komu się wygadać.
- Doprawdy? - spytała Vesna pogodnie. - Dobre rzeczy?
Isaku tymczasem dalej się łasił. Pocałował Fabię w ucho.
- Stajesz się zazdrosna - zwrócił jej uwagę szeptem.
- Dobrze, zacząłem pracę - powiedział Jon i zaczął jej opowiadać o domu dziecka, gdzie praktykował, wyraźnie ucieszony, że ma komu się wygadać.
- Doprawdy? - spytała Vesna pogodnie. - Dobre rzeczy?
Isaku tymczasem dalej się łasił. Pocałował Fabię w ucho.
- Stajesz się zazdrosna - zwrócił jej uwagę szeptem.
- Akayla
- Kruk
Re: 16.2: Wywiad z wampirem
Meselerin
Cicha była prawdopodobnie najlepszą osobą do wygadywania się, bo słuchała uważnie i z jawnym zainteresowaniem.
- Przede wszystkim brzmiałaś w tych opowieściach jak ktoś z poczuciem humoru - wyjaśnił pogodnie Elra. - Ale nie wiedziałem, że jesteś cielesna - przyznał.
- Mmm, tak troszkę - mruknęła Fabia, bardzo zadowolona z atencji, zwłaszcza wobec obecności tak Cichej, jak i Vesny. - Ty też byś był, gdybym ja uganiała się za jakimś przystojnym mężczyzną przez trzy tygodnie z krótkimi przerwami - zauważyła równie cicho i cmoknęła go delikatnie w policzek.
Cicha była prawdopodobnie najlepszą osobą do wygadywania się, bo słuchała uważnie i z jawnym zainteresowaniem.
- Przede wszystkim brzmiałaś w tych opowieściach jak ktoś z poczuciem humoru - wyjaśnił pogodnie Elra. - Ale nie wiedziałem, że jesteś cielesna - przyznał.
- Mmm, tak troszkę - mruknęła Fabia, bardzo zadowolona z atencji, zwłaszcza wobec obecności tak Cichej, jak i Vesny. - Ty też byś był, gdybym ja uganiała się za jakimś przystojnym mężczyzną przez trzy tygodnie z krótkimi przerwami - zauważyła równie cicho i cmoknęła go delikatnie w policzek.
- Cerro
- Takeshi
Re: 16.2: Wywiad z wampirem
Meselerin
- Och, nie jestem - zapewniła wesoło Vesna. - Czarnoksiężnik zrobił mi ciało, póki Archipelag nie wprowadził regulacji o handlu ciałami - objaśniła. - Żeby było na wszelki wypadek. Nigdy nie byłam na balu, chciałam zobaczyć jak to jest.
- Zawsze jestem - stwierdził Isaku z rozbawieniem. - Jesteś jedyna, czekoladko, wiesz o tym.
- Och, nie jestem - zapewniła wesoło Vesna. - Czarnoksiężnik zrobił mi ciało, póki Archipelag nie wprowadził regulacji o handlu ciałami - objaśniła. - Żeby było na wszelki wypadek. Nigdy nie byłam na balu, chciałam zobaczyć jak to jest.
- Zawsze jestem - stwierdził Isaku z rozbawieniem. - Jesteś jedyna, czekoladko, wiesz o tym.
- Akayla
- Kruk
Re: 16.2: Wywiad z wampirem
Meselerin
- Och, rozumiem - potaknął Elra. - W takim razie mam nadzieję, że będziesz się dobrze bawić - zapewnił i zwrócił się do Dany: - Naprawdę ładne te kandelabry, nie sądzisz? Zamontowałbym takie u nas, ale dość wysokie sklepienie jest chyba tylko w sali audiencyjnej - westchnął.
- Wiem - wymruczała lekko zarumieniona Fabia. - Dlatego nic nie mówiłam.
- Och, rozumiem - potaknął Elra. - W takim razie mam nadzieję, że będziesz się dobrze bawić - zapewnił i zwrócił się do Dany: - Naprawdę ładne te kandelabry, nie sądzisz? Zamontowałbym takie u nas, ale dość wysokie sklepienie jest chyba tylko w sali audiencyjnej - westchnął.
- Wiem - wymruczała lekko zarumieniona Fabia. - Dlatego nic nie mówiłam.
- Cerro
- Takeshi
Re: 16.2: Wywiad z wampirem
Meselerin
- Nie musisz zabawiać mnie rozmową o kandelabrach, nie jestem zazdrosna - zapewniła Dana z rozbawieniem. - I nie będą pasowały do wystroju. I nie potrzebujemy aż tyle światła.
- Dobrze - podsumował Isaku.
- Nie musisz zabawiać mnie rozmową o kandelabrach, nie jestem zazdrosna - zapewniła Dana z rozbawieniem. - I nie będą pasowały do wystroju. I nie potrzebujemy aż tyle światła.
- Dobrze - podsumował Isaku.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości